W sprawie dzików ciąg dalszy nastąpi…

Autor: spn2014 data: 19 kwietnia 2017

Pismo_18 kwietnia 2017 roku_1

Pismo_18 kwietnia 2017 roku_2

Spokojnych Świąt!

Autor: spn2014 data: 15 kwietnia 2017

Życzenia_Wielkanoc_2017

W sprawie drogi powiatowej w Dębinie

Autor: spn2014 data: 22 marca 2017

Pismo_13.03.2017 roku_1_pierwsza stronaPismo_13.03.2017 roku_2_druga strona

Płacz nad ordynacją

Autor: spn2014 data: 22 marca 2017

Jeszcze nie przyjął jej sejm, jeszcze nie podpisał jej prezydent, jeszcze nie weszła w życie, a płacz co niektórych włodarzy naszego powiatu nad planami zmian w aktualnie obowiązujących przepisach wyborczych coraz silniejszy i większy… Czego tak bardzo boją się? Transparentych, przejrzystych wyborów, utraty lukratywnych posadek z pensją przekraczającą 12 tysięcy złotych miesięcznie czy likwidacji lokalnych klik i układów?

O zmianach w ordynacji wyborczej słychać od dłuższego czasu. Już przed poprzednimi wyborami samorządowymi w 2014 roku niektóre siły polityczne przedstawiały swoje propozycje, między innymi dotyczące wprowadzenia dwukadencyjności na najwyższych stanowiskach w lokalnych samorządach.

W trakcie poprzedniej kampanii wyborczej, w 2014 roku, wyraźnie mówiłem, że jestem za kadencyjnością władz samorządowych. Osiem lat, a więc dwie kadencje, to wystarczająco długi czas, by zrealizować swój program wyborczy, swoje założenia. Za przykład podałem czternastoletnie rządy Jacka Kowalskiego /obecnie to już szesnaście lat/, burmistrza Nowego Dworu Mazowieckiego, który w moim odczuciu nie wykorzystał tego czasu pozytywnie, wręcz przeciwnie. Wpłynął, moim zdaniem, na degradację lokalnej demokracji. Nic ciekawego już nie robi, jedynie administruje naszym miastem, które od pewnego czasu stanęło w miejscu. Nowy Dwór Mazowiecki nie rozwija się, piętrzą się jedynie problemy do rozwiązania w wielu dziedzinach życia, jak chociażby ostatnio nagłośniony przez lokalne media, a dotyczący braku miejsc w przedszkolach dla najmłodszych mieszkańców Nowego Dworu.

Co przewiduje nowa ordynacja? Przede wszystkim kadencja władz samorządowych zostanie wydłużona do pięciu lat. Wójt czy burmistrz będzie mógł pełnić swój urząd przez maksymalnie dwie kadencje. Dotyczy to również osób, które zasiadają już w samorządowych fotelach od co najmniej dwóch kadencji. Oznacza to, że Jacek Kowalski, burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego, zakończy swoją pracę jesienią 2018 roku i nie będzie mógł po raz kolejny kandydować. Wreszcie!

Co więcej, w lokalach wyborczych będą przezroczyste urny. Każdy mieszkaniec będzie mógł na bieżąco śledzić głosowanie i liczenie głosów po zamknięciu lokali wyborczych, ponieważ będą w nich zamontowane kamery. Zmiany mają również objąć zasady liczenia głosów przez członków komisji oraz sposób przechowywania kart. I te propozycje zmian wydają się dość sensowne. Miejmy nadzieję, że zlikwidują patologię, która od lat odbywa się przy okazji wyborów. Głosy za wódkę, głosy za węgiel, głosy za 20 złotych, i tak dalej…

Chcę jasno podkreślić, kadencyjność to podstawowa recepta na uzdrowienie wielu samorządów. Brak kadencyjności, przy nieodpowiedzialnej, niepoważnej władzy to niestety, ale przyzwolenie na tworzenie się klik, których celem nie jest dbanie o rozwój miasta, ale przede wszystkim o realizowanie własnych interesów. Wystarczy popatrzeć wokół nas, na nasze lokalne samorządy.

Największe łzy z powodu planowanych zmian w ordynacji wyborczej roni burmistrz Zakroczymia Artur Ciecierski. A to na forum młodych samorządowców pięćset kilometrów stąd, a to przy okazji wizyty wicepremiera polskiego rządu manifestuje swoją dezaprobatę do wyborczych zmian. Pan Ciecierski powinien mieć świadomość, że nikt, również i on do stołka nie przyrósł i chyba już nie przyrośnie a dla lokalnych samorządów, mieszkańców, kadencyjność to przede wszystkim zawór bezpieczeństwa przed tworzeniem się lokalnych klik.

Wielokrotnie powtarzałem przy okazji różnych spotkań, że wójtami, burmistrzami powinny być osoby niezależne zawodowo i finansowo, które nie złamną się, nie ulegną pewnym wpływom czy propozycjom finansowym, tylko takie osoby będą uczciwie pracować na rzecz mieszkańców. Takie osoby nie będę za wszelką cenę kurczowo trzymały się swojego stołka, bo zawsze po skończonej kadencji będą miały gdzie wrócić lub co robić. Sprawowanie mandatu prezydenta, burmistrza, wójta winno być przede wszystkim spostrzegane przez pryzmat służby dla mieszkańców, a nie jako źródło wysokich dochodów.

Marcin Ozdarski

W Otwocku remontujemy pediatrię

Autor: spn2014 data: 22 marca 2017

Artykuł_20 marca 2017 roku_1źródło – Linia Otwocka, 20 marca 2017 roku, Sylwia Wysocka

W piątek, 24 marca 2017 roku, XVIII Giełda Szkół Ponadgimnazjalnych Powiatu Nowodworskiego

Autor: spn2014 data: 22 marca 2017

Zaproszenie_21 marca 2017 roku_1

List do Dyrektor Zespołu Szkół Nr 2 w Nowym Dworze Mazowieckim

Autor: spn2014 data: 20 marca 2017

Pismo_15.02.2017_1Pismo_15.02.2017_1

„Obiektywizm” Pana Balcerzaka

Autor: spn2014 data: 19 marca 2017

Szanowny Panie,

Z nieukrywanym zażenowaniem przeczytałem Pański tekst, który ukazał się w ubiegłym tygodniu na łamach Tygodnika Nowodworskiego.

Trudno traktować Pana jako poważnego dziennikarza. Dziennikarz nie powinien obrażać się na nikogo, ani nie powinien obrażać nikogo, tak jak Pan to uczynił. Dziennikarz powinien być obiektywny i obiektywnie spostrzegać rzeczywistość a Panu do tego od początku swojej działalności daleko.

Pisze Pan pod adresem Pani Bożeny Paradzińskiej – „Byli clowni, natomiast zabrakło mi Pani, która ma w ostatnim czasie bardzo dużo do powiedzenia w wydawanej między innymi przez siebie, gazetce. Gdyby wyszła i przeczytała to, co napisała w swoim pisemku, śmiechu byłoby co nie miara. Może dostałaby nawet angaż i ruszyła w trasę…” Brak słów, by Pana butę, arogancję i chamstwo skomentować. Czy tak postępuje dziennikarz, czy tak wygląda obiektywizm, który powinien być nadrzędną dewizą każdego redaktora? Nie oczekuję od Pana, że w kolejnym wydaniu napisze Pan słowo przepraszam. To trudne, ale wypadałoby…

Trudno również traktować Pana zapewnienie – „Na koniec chciałbym poinformować panią, że staram się obiektywnie opisywać zakroczymską rzeczywistość.” Właśnie – stara się Pan, ale z miernym efektem. Nie wychodzi to Panu i każdy, kto czyta Pańską gazetę, a myślę, że tych osób jest co raz mniej patrząc na zalegające co tydzień na półkach Pańskie gazety, ma zbliżone odczucia. Trudno nie odnieść wrażenie, że publikowane przez Pana artykuły, peany na rzecz burmistrza Zakroczymia, ataki na byłego burmistrza tej gminy publikowane na profilach społecznościowych mają wymiar niezależności. A może przeciwnie, wymiar podległości i uległości? Czy teraz rozpoczyna Pan wściekły atak na kolejną osobę, bo tak adwersarz nakazuje?

I Pan pisze, że tak wygląda obiektywizm, niezależność? Cytując Pana – „Nie ma co nabijać ludzi w butelkę”.

Na koniec mam pytanie – kiedy ukaże się kolejny wywiad z burmistrzem Zakroczymia albo z burmistrzem Nowego Dworu, bo chyba innej rzeczywistości Pan nie spostrzega.

Z wyrazami szacunku,

Marcin Ozdarski

P. S. Czy dla mnie również jakiś angaż Pan przygotuje, jako osoby która właśnie pozwoliła sobie na Pana temat napisać niepochlebnie?

Kolejne spotkanie z historią

Autor: spn2014 data: 18 marca 2017

Zaproszenie_25 marca 2017 roku_1

Jestem przeciwko likwidacji nasielskiego Zespołu Szkół Ogólnokształcących przy ulicy Starzyńskiego

Autor: spn2014 data: 5 marca 2017

Stało się. Radni powiatowej koalicji PSL – Centrum Samorządowe i WND na sesji rady powiatu w dniu 09 luteg0 2017 roku przeforsowali uchwałę rozwiązującą Zespół Szkół Ogólnokształcących w Nasielsku przy ulicy Stefana Starzyńskiego 10. Wbrew woli uczniów, wbrew woli rodziców, wbrew woli nauczycieli…

Gazeta Nowodworska, www.nowodworska.pl, 03 marca 2017 roku -

Powiat rozwiązał dwie nasielskie szkoły ponadgimnazjalne. Utworzył jedną – Zespół Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących, który będzie funkcjonował przy ul. Lipowej.

Niektórzy obawiają się, że 70-letnie liceum im. J. Iwaszkiewicza, przestanie faktycznie funkcjonować.

Losy nasielskiego liceum ważyły się od kilku lat.  /…/

Radny Marcin Ozdarski (Forum) nie ustępował. – Rozwiązujecie państwo dwie szkoły, w miejsce LO przy ul. Lipowej pojawi się LO im. Iwaszkiewicza. Nie ma w uchwałach mowy o tym, co się stanie z tym liceum na Lipowej.

Oponował przeciwko zmianom w szkolnictwie powiatowym i podejmowaniu decyzji bez konsultacji z rodzicami uczniów. Zgłosił wniosek o zdjęcie z porządku obrad uchwał dotyczących szkół.

- Każe nam się podejmować decyzję, a my nie znamy tak naprawdę tych placówek – Marcin Ozdarski, radny powiatowy.

Mimo to, radni odrzucili jego wniosek. – Nie wiemy ilu nauczycieli i pracowników straci pracę. Nie łudźmy się, bo na pewno stracą. W uchwale nie przedstawiliście państwo poziomu oszczędności. Uchwała jest nieprzemyślana, zarząd nie przedstawił żadnych skutków finansowych. Wprawdzie przewija się oszczędność 220 tys. zł rocznie, ale co to jest, skoro na własną promocję i gazetkę urzędową wydajecie blisko 100 tys. zł – mówił.

Winił zarząd za to, że ten nie pomógł szkołom zbilansować wydatków np. poprzez pozyskiwanie środków zewnętrznych lub nie próbował przekazać liceum gminie. /…/

Anna Łapińska, radna PSL z Nasielska, poparła propozycję zarządu. /…/

Radni nie dowiedzieli się jaki zarząd ma pomysł na zagospodarowanie opuszczanego przez uczniów budynku przy ul. Starzyńskiigo. /…/

- Powiat stać na dwie szkoły. Uważamy, że to ratowanie jednej szkoły, kosztem drugiej – mówią tymczasem rodzice, których kilkoro przyszło na czwartkową sesję rady powiatu. /…/

Za rozwiązaniem ZSZ i ZSO było 12 radnych. /…/ Po przekazaniu pomiechowskiej szkoły gminie Pomiechówek i połączeniu szkół w Nasielsku, powiat będzie prowadził trzy placówki ponadgimnazjalne.